Teraz jestem sama. Zostałam sama.
- Ciekawe, kiedy wróci. Liczę, że dzisiaj na pewno. - Mówiłam sama do siebie.- Mam coś ważnego do powiedzenia.
Strasznie bolała mnie głowa. To pewnie po wczorajszych alkoholach. I wgl...A nie, nie ważne. Wiedziałam, że jestem nadal u Andrij'a. Napisałam mu SMS'a.
Hey. Mogłabym coś zjeść?
A po kilku chwilach odpisał mi:
Jasne Em . W chlebaku jest chleb, w lodówce wędlina, ser i pomidory, jest też sól. Jeżeli źle się czujesz, to możesz wziąść tabletki na ból głowy. Są nad umywalką w łazience, w takiej białej szafce.
Pokierowałam się w stronę kuchni. Zrobiłam sobie kanapkę i wypiłam rumianek. Poszłam do łazienki. Głowa teraz tak mnie nap****ała, że musiałam wziąść tę tabletkę. Wróciłam na chwilę do domu. Na pieszo. Wzięłam psa, i... Poszłam spowrotem do domu chłopaka. (Chyba jeszcze nie chłopakaXd). Zastałam go tam.
- O! Hej Andrij. Wróciłeś?- Powitałam go z uśmiechem.
- Tak, na sekundę. Muszę coś wziąśč.- Powiedział, i cmoknął mnie w policzek, a Sofię pogłaskał.
- Ale...Zanim wyjdziesz...Mam pytanie. Czy jeżeli bylibyśmy parą, to czy skończyłbyś albo z alkocholem, albo z fajkami?- Zapytałam niepewnie
[Andrij? Sory, że krótkie, ale czasu nie mam;(]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz