Nieco zalany wróciłem do domu i zacząłem się zastanawiać jak rozegrać jutrzejszy dzień. Do głowy wpadło mi wiele pomysłów, jednak ten, który pojawił się ostatni w mojej głowie uznałem zdecydowanie za najlepszy. Jeszcze nigdy się tak nie fatygowałem dla jakiejś głupiej randki ale ja nie podejmę rękawicy? JA?
Położyłem się spać i skoro świt, zabrałem się ze realizacje mojej małej niespodzianki. Jak ona nie przyniesie oczekiwanego skutku to nie mam pojęcia co jeszcze mogę zrobić. No ale zobaczymy.Kaca nawet nie miałem, także mój nastrój nie był taki zły jak mógłbym się spodziewać.Wykorzystałem swój cały urok osobisty aby dowiedzieć się tego co koniecznie by dopiąć wszystko na ostatni guzik.
Zadbałem o to by Lex niczego się nie domyśliła i o to by mnie nie widziała. A co tam, niech żyje w przekonaniu, że mam na nią wylane. Może straci trochę na pewności, co poskutkuje jeszcze większym powodzeniem.
***
Wieczorem na chwile przed zakończeniem jej pracy upewniłem się, że wszystko jest gotowe i zająłem swoje miejsce przy stole. Zerkając co chwilę na zegarek odtwarzałem w głowie trasę, którą teraz przemierza niczego nieświadoma dziewczyna.
Przebiera się teraz prawdopodobnie na zapleczu po to aby ubrać swoją marynarkę, następnie kieruje się ku wyjściu, przy którym wisi pęk kluczy, którymi musi zamknąć lokal. Zmierza ku wyjściu z zamiarem zamknięcia drzwi i wówczas uświadamia sobie, że żaden z kluczy nie pasuje. Jest zmieszana i teraz rozbrzmiewa muzyka z sali głównej.
Nikogo w lokalu nie ma więc idzie to sprawdzić i pokazuje się w drzwiach.Sala jest urządzona skromnie lecz klimatycznie. Kwiaty, jakieś pojedyncze świeczuszki, ładny zapach i delikatna muzyka... Wchodzi do środka i pierw ogląda wnętrze pomieszczenia nie ma żadnych innych stolików poza tym, przy którym siedzę ja. Stół jest nakryty, stoją na nim kieliszki do wina i delikatne, smaczne potrawy a ja w ręku obracam pęk kluczy.
- Czyżbyś tego szukała? - uśmiecham się sam do siebie. - To jak, może się do mnie przyłączysz i zatańczymy? Bella dama, por favor. - mruczę, wstaję i powolnym rytmicznym krokiem zbliżam się ku dziewczynie wyciągając rękę w jej kierunku by porwać ją do tańca. Jestem ubrany elegancko jednak też nie nad zbyt formalnie. Jeżeli ta laska na to nie poleci to oficjalnie uznam się za homoseksualistę i zabiorę się za facetów.
< Lex? xD Lajon ma być homo ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz