niedziela, 24 kwietnia 2016

Od Tiago do: Katie

Wstałem wraz ze wschodem słońca. Od zawsze nie potrafiłem spać dłużej. Załatwiłem szybko poranną toaletę i ubrany wyszedłem ze swojego pokoju. Zajrzałem jeszcze do pokoju Axell. Dziewczyna jak zwykle spała jeszcze. Ona to przed dziesiątą nigdy nie wstaje. Do tej pory zastanawiam się jakim cudem ona chodziła do szkoły na ósmą. Westchnąłem i zamknąłem drzwi. Powoli ruszyłem do kuchni. Zrobiłem sobie zwykłe kanapki i usiadłem przy stole. Zacząłem je jeść. Jak na zawołanie u moich nóg pojawił się Ghost wraz z Darknessem. Usiedli po moich bokach i zacięcie zaczęli wpatrywać się w kanapkę w mojej ręce. Westchnąłem. Po chwili nie wytrzymałem i przełamałem kanapkę na pół. Jedną połówkę dostał Ghost, a drugą Darkness. Nawet nie zdążyłem się obejrzeć, a jedzenia już nie było. Następnie kiedy już miałem wziąć kolejną kanapkę poczułem drapanie. No tak. Pojadły sobie to teraz chcą na spacer. Odetchnąłem głęboko. Dobra. Trzeba z nimi wyjść. Wstałem i ruszyłem do drzwi wyjściowych. Założyłem adidasy, zarzuciłem kurtkę i zapiąłem psom smycze. Wyszedłem z domu. Nie zamykałem drzwi na klucz. W końcu Axe nadal była w domu. Powolnym krokiem ruszyłem do pobliskiego lasu. Po kilku minutach byłem na miejscu. Rozejrzałem się wokół i postanowiłem spuścić psy aby się wybiegały. Jak zwykle Ghost mimo wszystko szedł obok mnie, a Darkness był gdzieś z przodu. Nagle zauważyłem jak Dark przyspiesza i zaczyna wesoła szczekać. Po chwili ujrzałem dziewczynę przed nami. To prosto na nią biegł. Już po chwili powalił ją na ziemię i zaczął lizać po twarzy. Szybko podbiegłem tam i odciągnąłem psa za obrożę. Wyrywał się jednak nie pozwalałem mu na żaden ruch.
- Sorry za niego. Czasami jak mu coś odbije to po prostu nie idzie go opanować - powiedziałem w stronę dziewczyny, która zaczęła się podnosić. - A tak w ogóle to Tiago jestem - wyciągnąłem rękę w jej stronę.

<Katie?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz